O Czajowni słyszałam już dawno. Bardzo dawno. I bardzo żałuję, że nie wybrałam się tam wcześniej. Zmotywował mnie do tego opis Magdy z JaponiaBliżej. Szybko znalazłam wolny termin i umówiłam się ze znajomymi na czaj.
Cóż za cudowne miejsce, oaza spokoju! Można tam robić wszystko - czytać, relaksować się, grać w planszówki (byliśmy świadkami), zajadać pysznymi daniami i delektować się milionem herbat, które są pięknie opisane w karcie...
Herbaty były pyszne, zawiodłam się trochę na lodach, gdyż nie były zrobione z zielonej herbaty, a nią posypane.
Przyszedł i mały głód, dlatego zdecydowałam się na "Kuskus @#|}>x" (nie pamiętam dalszego opisu:P). Bardzo smaczne jedzonko składające się z wymienionej wcześniej kaszy i fasolki w sosie pomidorowym lekko pikantnym, przykryte mówiąc dużym skrótem - sałatką grecką. Być może mój opis nie zachęca do zamówienia, ale było to bardzo dobre i ciekawe danie.
Bardzo polecam to miejsce i z pewnością będziemy tam stałymi i częstymi klientami :)







