Dzisiaj bento się przydało, niby taki krótki wypad, a żołądek zaburczał. Bento w wydaniu polskim: kasza gryczana, kotlet mielony i ogórek konserwowy w pierwszej części, a w drugiej sos warzywny (marchewka z groszkiem na słodko).
Z marchewką u nas ciężko - ja ją uwielbiam w każdej postaci - surową, gotowaną, na słodko. Mój Luby niestety nie trawi gotowanej, dlatego też taki sosik nie za często pojawia się na obiad, mało tego, w zupie muszę ją prawię zmielić, żeby nie marudził. Nie rozumiem jak można nie lubić gotowanej marchewki, toż to nawet nasz kot ją wcina. A propos kota, niedługo post o naszym nowym mieszkańcu:)