'Koleżanka pożyczyła mi niedawno książkę, bardzo ją przy tym polecając. Nie trzeba było mnie długo namawiać, gdyż akcja dzieje się w Japonii. Autor - Marcin Bruczkowski, opowiada o 10 latach spędzonych w "kraju wschodzącego jena" w sposób lekki i zabawny. Nie skończyłam jeszcze czytać, a postanowiłam zakupić swój własny egzemplarz. Dawno się tak nie ubawiłam i również polecam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 listopada 2013
sobota, 11 maja 2013
Jestem kotem
Wybaczcie tą długą przerwę, była spowodowana między innymi moim wyjazdem na zieloną szkołę. Żyję i mam się dobrze, dzieciaki również :)
Przed wyjazdem doczekałam się pierścionka z sakurą, jak również wpadła w moje posiadanie nowa książka - Jestem kotem Natsume Sōseki. Książek przybywa, a ja nie nadążam z czytaniem:P
Przed wyjazdem doczekałam się pierścionka z sakurą, jak również wpadła w moje posiadanie nowa książka - Jestem kotem Natsume Sōseki. Książek przybywa, a ja nie nadążam z czytaniem:P
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Świąteczne prezenty
Już po wigilijnej kolacji, kolędach, rozmowach z rodziną... Każdy teraz siedzi w swoim kąciku, na bujanym fotelu, sofie... i odpoczywa. A ja zacieszam się moimi prezentami. Luby wraz z siostrą sprawili mi wielką radość, gdyż na moim regale z książkami zawitają dwie pozycje: Anna Ikeda, "Życie jak w Tochigi. Na japońskiej prowincji" i Royall Tyler, "Baśnie japońskie".
O pierwszym tytule słyszałam jakiś czas temu i przymierzałam się do kupna, szczególnie po zachęcającej opinii japoniablizej. A tu proszę, taka niespodzianka. Uprzedzili mnie, dając mi wspaniały prezent.
Baśnie natomiast są dla mnie kompletną nowością, ale wyglądają interesująco i zapewne zajrzę do nich zaraz po "Życiu jak w Tochigi"...
Nie przygotuję bento w najbliższych dniach (najprawdopodobniej), gdyż mam wolne w pracy do 1.01.13, a zapasy jedzenia (świątecznego) mamy spokojnie na najbliższy tydzień.
Zatem zabieram się do lektury...
Wesołych Świąt!
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Japonią zauroczeni
Ostatnie kilka dni były dla mnie męczarnią. Dopadła mnie grypa jelitowa z temperaturą 39,4. Już w pewnym momencie czułam jak się ścinam... i stąd zastój w bentowaniu i upajaniu się Japonią :(
Ale wracam do sił, a pomógł mi ostatnio w tym prezent od mojego lubego. Co prawda prezent bez okazji, i w zasadzie znaleziony przy porządkach na regałach z książkami, ale uszczęśliwił mnie i postawił na nogi jak żaden rosół teściowej (choć był pyszny), ibuprom czy inne wynalazki.
Trafiła bowiem w moje ręce polsko-angielska książka "Japonią zauroczeni" ("Charmed by Japan"), napisana przez niezwykłych autorów - Adama Bujaka, Czesława Miłosza, Andrzeja Wajdę i Wisławę Szymborską.
..."Jak
wytłumaczyć trwające blisko wieku zauroczenie polskich miłośników
sztuki "japońszczyzną"? Ileż to pokoleń wrażliwej polskiej młodzieży,
twórczej inteligencji i artystycznej cyganerii przeżywało swoje
odkrywanie Japonii i zachwyt jej kulturą? Odległe kultury często służą
poszukującym artystom, wychowanym we własnej tradycji, za punkt
odniesienia i źródło inspiracji. Z polskiej, albo szerzej - zachodniej,
perspektywy Japonia jawi się często jako skarbnica zapomnianych,
zaginionych wzorców estetycznych, które trzymają w ryzach swawolnych
ekperymentatorów i, narzucając dyscyplinę, chronią przed osuwaniem się w
pretensjonalną egzotyczność i powierzchowne efekciarstwo. Geniusz
estetyczny poddany ścisłym, rzemieślniczym rygorom zaowocował tam
dziełami najwyższej próby w muzyce, poezji, teatrze, sztukach
plastycznych oraz drobiazgach i przedmiotach życia codziennego"...
Japonią zauroczeni, str. 7
Książka ta ma niezwykły klimat. Pełna zdjęć, szkiców, haiku, zakończona wierszem Wisławy Szymborskiej. Przeglądam i czytam już niezliczony raz, a nadal wciąga mnie i zachwyca.
| Kitsune - szcególny gatunek lisa, bóstwa darzącego ryżem. |
P O L E C A M
Zdjęcia zamieszczone na blogu są skanami z książki "Japonią zauroczeni", ISBN 83-915586-2-2
środa, 10 października 2012
Ślepa wierzba i śpiąca kobieta
Całkiem niedawno trafiła w moje ręce książka pt. "Ślepa wierzba i śpiąca kobieta". Zbiór opowiadań Murakamiego spotkał się z wieloma przeciwstawnymi recenzjami. Jedni się zachwycają, inni nie widzą w niej nic szczególnego. Przeczytałam gdzieś również, że nie powinno się wybrać tej lektury jako jednej z pierwszych punktów twórczości Haruki'ego Murakami. Dlaczego?
Jestem w trakcie czytania (i tak, jest to pierwsza książka Murakamiego jaką czytam:), więc podsumowanie zostawię sobie na później. Do chwili obecnej - książka mnie wciągnęła, opowiadania dotykają bardzo przyziemnych spraw, codziennych, skłaniają ku przemyśleniom nad własnym życiem, przynajmniej mnie. Jeżeli jest to jedno z gorszych dzieł autora (jak twierdzą niektórzy recenzenci), nie mogę się zatem doczekać pozostałych pozycji...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



