Już ostatni dzień urlopu, więc trzeba było zaopatrzyć się w lokalne przysmaki. Tyle przypraw, oryginalnych makaronów, śmierdzących i pysznych serów, win do wyboru, że nie wiedziałam na co mam się zdecydować.
 |
| Przepyszny czosnek marynowany w oliwie z przyprawami |
 |
| Najlepsza, ale to NAJLEPSZA czekolada jaką jadłam do tej pory. A należę do czekoladożerców i wszystkim ją polecam. Bananowo migdałowa, pomimo, że biała, to nie jest przesłodzona. Smakuje bardziej jak bananowy shake. Pycha! |
 |
| Szpinakowy makaron, przyprawa z suszonych pomidorów, papryki, czosnku i grzybków, marynowany czosnek. |
Na liście zakupów pojawiło się lokalne czerwone wino, dwa śmierdzące sery (idealne do tegoż wina) i ocet balsamiczny w 3 smakach (cytrynowy, wieloowocowy i o smaku figi). Najbliższe bento z pewnością będzie zawierało jakąś część Italii ^^