Jutrzejsze bento musi być zapychające, bo zbliża się nieuchronna godzina (a la gadzina) zebrania z rodzicami. Cały dzień w szkole, od rana do nocy. Oficjalnie zebranie trwa gadzinę. Oficjalnie...
Mamy tu: onigiri z ogórkiem i kurczakiem posypane sezamem, makaron penne ze szpinakiem i duszoną cukinią, na deserek mandarynka i słodkie marshmallow'y. Nie posiadam niestety pudełka na onigiri i bardzo ubolewam z tego powodu, ale 'jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma'.
A zrobiłam dziś, co by jutro pospać dłużej, bo do rannych ptaszków należę, z przymusu. Jak mogę, to i drzemkę o 5 min 5 razy przesuwam. Ba! Nawet nastawiam budzik już ok. pół godziny przed planowanym wstawaniem, bo wiem, że i tak wcisnę guzik 'snooze'. 5 razy.